Dlaczego warto mieć pupila?

💕Często mówimy, że zwierzaki są naszymi wiernymi przyjaciółmi. Z tego powodu postanowiłam opowiedzieć Wam o moich dwóch czworonożnych członkach rodziny, które zawsze wyciągają po "cztery łapy do pomocy". 💕

W moim domu od rana spotykam się z dwoma owłosionymi futrzakami. Są to psy rasy shih-tzu, które są zaliczane do jednych z najbardziej towarzyskich i wesołych psiaków. Radość tą doświadczam na własnej skórze każdego dnia - skakanie, gryzienie po stopach oraz merdanie ogonem świadczy o niezmiernym szczęściu moich dwóch gryzoni. Abi i Emi, bo tak wabią się moje psy, są moimi lojalnymi przyjaciółmi. Codziennie są ze mną - niezależnie od tego, czy mam słabszy, czy lepszy dzień. Nawet jeśli w danej chwili nie potrafię doskonale odegrać roli najlepszego przyjaciela dla nich, one pozostają przy mnie - zawsze starają się dać od siebie sto procent miłości i czułości. Budzę się przy nich i zasypiam przy nich - dosłownie! Nie ma dnia, w którym moje psy ustąpią choć trochę wolnego miejsca na mym łóżku. Można nawet powiedzieć, że obydwie zajmują więcej miejsca niż ja sama. Warto też dodać, że każda pora snu jest dla nich odpowiednia! Wystarczy, że usłyszą dźwięk mego skrzypiącego łóżka, a one już są przy mnie. Pierwsze zajmują swoją ulubioną strefę. Zachowują się dosłownie tak, jak zachowują się ludzie. Doskonałym przykładem jest Emi - głowa na poduszkę, brzuszek pod kołdrę i gotowe - śpimy do samego rana! Najpiękniejsze uczucie towarzyszy mi wtedy, gdy wstanę. Wtedy jest to czas największego szczęścia pupili, cieszą się tak, jakby nie widziały mnie przez rok. Od samego rana poprawiają mi humor i sprawiają, że dzień jest lepszy. Tak samo wygląda powrót do domu - niebywała radość. Gdy jednak musisz zostawić je na trochę czasu pojawia się spojrzenie typu: "Ej! Nie zostawiaj mnie!". Ważne jest to, aby po powrocie do domu wchodzić na klatkę schodową po cichu - w przeciwnym razie narobią hałasu jak w typowym ZOO😆. A to przecież tylko dwa zwierzaki! Ach, te pupile! Słyszą więcej niż my wszyscy, dlatego tak doskonale potrafią odróżnić dźwięk, np. otwierania lodówki, szeleszczącego opakowania, łóżka, podnoszonej smyczy, czy przyjeżdżającego samochodu rodziców...

Abi i Emi zachowują się jak dzieci. Po każdym powrocie ze sklepu, pamiętamy, aby dać im zakupiony smakołyk. Wiedzą, że wracamy do domu, mamy coś dla nich. Ich oczekiwania na dostanie upragnionej "zabawki" wynagradzają wszystko! 

Dzięki psiakom jestem również bardziej systematyczna i odpowiedzialna. Wiem, że w określonych godzinach muszę wyjść z nimi na spacer, nakarmić, czy po jakimś czasie wykąpać albo wyczesać. Wyprowadzam je na dwór samodzielnie bądź z mamą i siostrą. Zachęcają mnie zaś do aktywności fizycznej - spacerowania bądź biegania. Nie mogę też leniuchować, ponieważ trzeba się nimi odpowiednio zająć - popieścić, pobawić, porozmawiać - bo gadka z psem nie jest niczym złym! Można powiedzieć, że rozumieją więcej niż nam wszystkim się wydaje, a ich gesty - machanie łapką, podanie łapki, merdanie ogonem bądź też sterczące uszy, gdy słuchają, są niesamowite!

Największe wsparcie od moich "ziomków" poczułam w okresie choroby. Nie bez powodu mówi się, że psy potrafią wyczuć stan psychiczny czy fizyczny, w którym znajduje się dana osoba. To one codziennie nie odstępują mnie na krok i motywują, aby wyjść z tego paskudnego okresu. Wiem, że mogę je przytulić lub wypłakać się przy nich, a one zrozumieją mnie tak jak nikt inny. Czasami wręcz myślę, że łzy płyną również z ich oczek, co jeszcze bardziej upewnia mnie w tym, że bardzo dobrze rozumieją moje stany emocjonalne - to kiedy czuję się źle, a kiedy dobrze. Wiedzą, w którym momencie przyjść. Mam wrażenie, że nawet odgrywają rolę, która ma zmniejszyć nasze poczucie samotności, stresu i niepokoju. Moje psy - niby malutkie i niepozorne, a jednak są moimi największymi i najskuteczniejszymi obrońcami. 

Myślę, że słowa mojej mamy potwierdzają wszystko, mianowicie: "Dziewczynki, idziemy na dwór". Bo oczywiście nie chodzi o mnie i moją siostrę, a o nasze dwie dziewczynki - Abi i Emi, które stanowią część naszej rodziny.

Poniżej przedstawiam kilka zdjęć naszych dziewczynek:


  Modelka Emi     
                    
A tu zapatrzona Abi
A tu widocznie było zbyt mało snu
                                                                                           Oczywiście dziękujemy za przeczytanie artykułu!                                     

👉"Zwierzęta są najlepszymi przyjaciółmi. Nie zadają pytań, nie krytykują. "- George Elliot
👉"Życie jest takie krótkie a nasze zwierzęta większość czasu spędzają czekając, aż wrócimy do domu." - John Grogan
👉"Pies jest jedyną istotą na ziemi, która kocha cię bardziej, niż siebie samego." - Josh Billings





Komentarze

  1. Psy, koty... Tak, zwierzaki potrafią być prawdziwymi przyjaciółmi!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz